MotoBlog

Opona VS opona

Cześć zmotoryzowani!

Zdecydowałem się napisać niniejszy, krótki, a dla niektórych być może i kontrowersyjny artykuł, ponieważ co raz częściej mam styczność z typowo googlowymi opiniami sucharów w temacie, temacie nie tylko opon, ale felg, kół, aut. Co drugi teraz fachman, analityk, specjalista, który pozjadał wszystkie rozumy, bo był raz na torze w Poznaniu, czy gra w symulatory sportowe typu WRC, Gran Turismo. Chcę też podkreślić, że nie uważam się za wybitnego profesjonalistę, jednak od lat obracam się w środowisku motoryzacyjnym, mając też jakieś tam doświadczenie. Na tym doświadczeniu, jak również na doświadczeniu moich znajomych, kolegów opieram niniejszą wypowiedź.




Chcę skupić Waszą uwagę aktualnie tylko i wyłącznie na oponach. Czytając bzdury, że w sytuacji, jak opona ma 5 lat lub 5 mm bieżnika, że nadaje się do kosza, zwyczajnie podnosi mi to ciśnienie. Do niedawna 5 letnia opona czekająca na właściciela w magazynie sklepowym uznawana była jako nowa. Producenci opon narzucają dystrybutorom warunki w jakich opony mają być przetrzymywane i to nawet około 10 lat od ich produkcji.

Zmiany fizykochemiczne zachodzą w oponie przede wszystkim podczas eksploatacji. Mają na nie również wpływ warunki atmosferyczne, kontakt z różnymi związkami, ze światłem słonecznym oraz zmienną temperaturą pracy – rozgrzewanie i chłodzenie się opon. Podczas odpowiedniego przechowywania te czynniki nie występują, dlatego trzeba pamiętać, że nawet i ponad 10 letnie opony, które są dobrze przechowywane, mogą być w zdecydowanie lepszym stanie, niż 2, 3 letnia guma. I to nie jest żart!




Jakość gumy spadła drastycznie w przeciągu ostatnich kilku lat, DRASTYCZNIE! Wysokość bieżnika również zmalała. Spotkałem się z fabrycznie nową oponą, której bieżnik wynosił 6 mm! Plan niektórych producentów opon jest banalny – sprzedawać taniej, ale częściej. Zatem określenie „taniej” to tylko pozory.

Opony 2-5 letnie są już często spękane, szybko twardnieją, ścierają się, nie nadają się do niczego, za wyjątkiem doniczek, huśtawek, jednak nie można uogólniać. Proszę byście pamiętali, że kij ma dwa końce. Owszem, zdarzają się niejednokrotnie sytuacje, w których po dwóch sezonach trzeba kupić nową oponę, czy fabrycznie nowej opony nie można wyważyć, czy też pomimo dobrej geometrii auta opony nierównomiernie się ścierają, ale trzeba pamiętać również, że dobrze przechowywana, 10-letnia używana guma, może bić na głowę nową fabrycznie. Spotkałem się z tym niejednokrotnie.

Dodaj komentarz