
Marian Bublewicz – biografia
Dziś obchodzilibyśmy kolejne urodziny, jednego z najwybitniejszych polskich kierowców rajdowych – Mariana Bublewicza. Urodził się 25 sierpnia 1950 roku w Olsztynie. Wychowywał się w czasach, gdy motoryzacja w Polsce dopiero się rozwijała, a sport samochodowy był pasją niewielkiej grupy zapaleńców. Już od najmłodszych lat interesował się techniką i samochodami.
Swoje pierwsze starty odbył na początku lat 70. w rajdach amatorskich, początkowo samochodami produkcji krajowej. Zadebiutował w rajdach okręgowych za kierownicą Fiata 125p – auta, które w tamtym czasie było podstawą wielu polskich zawodników.
W 1975 roku rozpoczął regularne starty w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski (RSMP). Jego rozwój sportowy przebiegał w czasach, gdy w Polsce dominowali tacy kierowcy jak Sobiesław Zasada czy Andrzej Jaroszewicz.
Bublewicz stopniowo zdobywał doświadczenie i renomę. W latach 70. i na początku 80. ścigał się Polonezem 2000 Rally, przygotowanym przez Ośrodek Badawczo-Rozwojowy FSO. Choć samochód nie mógł równać się z zachodnimi konstrukcjami, Bublewicz potrafił wykorzystać jego potencjał.
Przełom nastąpił w latach 80. – Marian Bublewicz zaczął odnosić sukcesy i sięgać po tytuły mistrzowskie.
– 1983 – pierwszy tytuł Rajdowego Mistrza Polski (Polonez 2000 Rally).
– 1984–1986 – starty w RSMP, kontynuacja rywalizacji na krajowych trasach, coraz częściej pojawiały się próby występów w mocniejszych samochodach.
– 1987–1992 – absolutna dominacja w Polsce. W tym okresie Bublewicz zdobył sześć kolejnych tytułów mistrza kraju. Jego bronią były nowoczesne samochody – najpierw Opel Kadett GSi i Opel Ascona 400, a później Ford Sierra Cosworth 4×4.
Bublewicz był jednym z pierwszych polskich kierowców, którzy zrozumieli, że aby wygrywać, nie wystarczy talent – potrzebne jest profesjonalne zaplecze techniczne i organizacyjne. W 1987 roku stworzył własny zespół rajdowy, który działał według standardów zachodnich. Miał mechaników, menedżerów, zaplecze serwisowe i wsparcie sponsorów (m.in. General Motors i później Forda).
Marian Bublewicz zyskał przydomek „SuperMario”, który nadali mu kibice. Był znany z bardzo szybkiej, ale kontrolowanej jazdy, perfekcyjnego przygotowania samochodów, ogromnej determinacji – zawsze walczył o zwycięstwo, niezależnie od warunków. Dzięki niemu rajdy w Polsce zaczęły przyciągać tłumy kibiców. Gdziekolwiek się pojawiał, setki fanów dopingowały jego starty.
Bublewicz próbował również swoich sił poza granicami kraju. Startował m.in. w rundach Rajdowych Mistrzostw Europy (ERC). W 1992 roku zajął 5. miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw Europy, co było ogromnym osiągnięciem, zważywszy na ograniczone możliwości finansowe i techniczne w porównaniu z zawodnikami z Europy Zachodniej.
Poza sportem prowadził w Olsztynie salon i serwis Opla. Dzięki działalności biznesowej mógł finansować swoją karierę, ale też wspierać rozwój sportu motorowego w Polsce. Był pionierem w podejściu marketingowym – potrafił pozyskiwać sponsorów i promować rajdy jako widowisko medialne.
20 lutego 1993 roku, podczas Zimowego Rajdu Dolnośląskiego, rozgrywanego w okolicach Polanicy-Zdroju, Bublewicz prowadził w klasyfikacji generalnej, jadąc Fordem Sierra Cosworth 4×4. Na jednym z odcinków specjalnych, w miejscowości Szklary, jego samochód wypadł z trasy i uderzył w drzewo. Konstrukcja auta nie wytrzymała uderzenia, a Marian Bublewicz został ciężko ranny. Pomimo akcji ratunkowej i przewiezienia do szpitala w Polanicy-Zdroju, zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Uważam, że gdyby nie niesprzyjające okoliczności, przede wszystkim słabe i ubogie w specjalistyczny sprzęt i ilość służb ratunkowych na odcinkach, wszystko mogłoby skończyć się inaczej. Rozbite auto wymagało wyspecjalizowanego sprzętu, którego w tamtych czasach zdecydowanie brakowało. Co więcej, kierowca był przez cały czas przytomny, a zbyt długie oczekiwanie na pomoc zebrało swoje żniwo. Śmierć Bublewicza wstrząsnęła całą Polską. Był wówczas u szczytu kariery, a wielu wierzyło, że może sięgnąć po jeszcze większe sukcesy w Europie.
Dziedzictwo i pamięć
Po jego śmierci wprowadzono zmiany w przepisach dotyczących bezpieczeństwa w polskich rajdach – m.in. obowiązek stosowania klatek bezpieczeństwa w samochodach rajdowych.
Marian Bublewicz pozostaje do dziś symbolem profesjonalizmu i pasji w polskich sportach motorowych. Upamiętniają go:
– ulice nazwane jego imieniem (m.in. w Olsztynie);
– pomniki i tablice pamiątkowe;
– coroczne imprezy i rajdy organizowane ku jego pamięci;
– pamięć kibiców, którzy wciąż nazywają go „SuperMario”.
Podsumowanie osiągnięć sportowych Mariana Bublewicza:
– 7-krotny Mistrz Polski w rajdach samochodowych (1983, 1987–1992);
– 5. miejsce w Rajdowych Mistrzostwach Europy 1992;
– twórca pierwszego w pełni profesjonalnego zespołu rajdowego w Polsce;
– legenda polskiego sportu motorowego, którego karierę przerwał tragiczny wypadek w 1993 roku.
Na sam koniec chciałbym dodać, że postać Mariana Bublewicza jest dla wielu ludzi symbolem i autorytetem po dziś dzień. Swoją pasją zarażał i nadal zaraża innych. Jedną z tych osób jest osoba Marka Sudera, dla którego był wujkiem, którego to będziemy mogli podziwiać w 2. Polskim Rajdzie Legend za kierownicą Forda Escorta RS Cosworth WRC. Prowadząc wywiad z p. Suderem, dowiedziałem się, że najdalsze wspomnienia motoryzacyjne związane są właśnie z Marianem Bublewiczem. Dla mnie, jako człowieka i kibica, fana marki Ford, zawsze będzie postacią wybitną, postacią którą darzyć będę ogromnym szacunkiem.
zdjęcie: Beata Bublewicz
