Dwa potężne ruchy w 11 dni – Indie & debiut Maverick Hybrid AWD
Kiedy inni producenci wciąż zastanawiają się, co zrobić z elektromobilnością i rosnącymi kosztami, Ford po prostu działa. Na przełomie października i listopada 2025 roku, Amerykanie rzucili na stół dwie karty, które mogą zmienić układ sił na rynkach wschodzących.
Indie: Powrót, ale nie taki, jakiego się spodziewano…

31 października 2025 Ford podpisał umowę z rządem stanu Tamil Nadu. Zakład w Maraimalai Nagar pod Chennai, zamknięty z hukiem w 2021 roku, wraca do życia. Jak dużo zainwestowano? Około 364 milionów dolarów.
Poniżej wjazd do fabryki w Maraimalai Nagar, która niebawem zostanie ponownie otwarta.

Zdjęcie: Jagadeesh Gelivi (Google, 2016)
Ale uwaga – to nie jest powrót do montowania Figo i EcoSportów dla indyjskich taksówkarzy. Tym razem Ford gra znacznie mądrzej. Od 2029 roku fabryka będzie produkować 235 000 nowoczesnych silników hybrydowych i benzynowych rocznie. Wszystkie trafią na eksport do fabryk Forda w innych krajach– to pierwszy taki zakład poza USA, w którym będą powstawać silniki przeznaczone do pojazdów montowanych w innych krajach. Koszty produkcji niższe o 20–30 % niż w Ameryce, czy Europie. Ponad 600 bezpośrednich nowych miejsc pracy + kilka tysięcy w łańcuchu dostaw.
W czasach, gdy Trump krzyczy „America First”, a Chińczycy zalewają świat tanimi komponentami, Ford wybiera trzecią drogę: produkuje tam, gdzie najtaniej i najbardziej sensownie. I robi to pod nosem największego motoryzacyjnego klastra w Azji – w promieniu 50 km od Chennai mają fabryki Hyundai, Renault-Nissan, BMW i Daimler.
Brazylia: hybrydowy Maverick AWD, który rozwala segment

Zaledwie 11 dni później, 11 listopada, Ford uderza po raz drugi – tym razem w Brazylii. Na scenę wchodzi 2025 Maverick Hybrid AWD – pierwszy w historii tego kraju hybrydowy pickup z napędem na cztery koła.

Zdjęcie: Ford.com
Co w nim siedzi?
To 2.5 litrowa hybryda, o mocy 194 KM, 258 Nm. Średnie spalanie w mieście ok. 5,9 l/100 km (tak, w pickupie), o zasięgu ponad 800 km na jednym tankowaniu! Przyspieszenie od 0–100 km/h w granicach 7–8 sekund. Bagażnik – pickup z ładownością 455 kg. Cena startowa: 239 900 reali – dokładnie tyle samo, co spalinowy Ranger Tremor widoczny poniżej.

Zdjęcie: blog.pgd.pl
Efekty widać od razu. W samym III kwartale 2025 (jeszcze przed premierą wersji AWD) sprzedano 1637 Maveric’ów – o 37 % więcej niż rok wcześniej. A teraz, gdy w ofercie jest wreszcie hybryda, którą nie trzeba się bać wjechać na brazylijskie bezdroża albo na plażę w Bahia, kolejki do salonów dopiero się tworzą. Dlaczego to ważne? Wszystko dlatego, że Ford właśnie pokazał, jak wygląda prawdziwa strategia na dekadę 2025–2035:
- w Indiach koncern buduje globalny, superwydajny łańcuch dostaw komponentów dla swoich fabryk na całym świecie;
- w Ameryce Łacińskiej daje ludziom dokładnie to, czego chcą: oszczędność + frajdę z jazdy + możliwości terenowe.
Bez zbędnego przebąkiwania o elektromobilności za wszelką cenę. Zamiast tego – konkretne produkty, konkretne miejsca, konkretne wyniki.
W 2029 roku twój następny Mustang, albo F-150 może mieć silnik wyprodukowany w Indyjskim Chennai.
A brazylijski Maverick Hybrid AWD już dziś pokazuje, że pickup nie musi już oznaczać 15 litrów na setkę.
Ford nie wraca. Ford po prostu nigdy tak naprawdę nie odszedł – tylko zmienił zasady gry.
A Ty jak myślisz – to początek renesansu amerykańskiego giganta czy tylko sprytny lifting? Daj znać w komentarzach.



Jeden komentarz
Paweł Rybałka
Uważam, że po wycofaniu najbardziej przez nas porządanych modeli, niedawno Focus, nie tak dawno temu Fiesta, Mondeo, S-Max, Galaxy, co spowodowało często i zmianę marki na inną, bo klient nie miał wyboru przejść na nowy model, do którego był przywiązany często od lat, czy po wdrożeniu eletromobilności, jako priorytetu, to w końcu dobry krok. To szansa na rozwój, a nie, jak do tej pory, szukanie oszczędności na zwolnieniach, wycofywaniu modeli z oferty.
Chciałbym osobiście, aby Ford wrócił do produkcji zakończonych już modeli, by nie pchał się za wszelką cenę w elektryki, a ewentualnie w hybrydy i silniki spalinowe. By dał ludziom to, co chcą. Nowego RS, czy ST, odświeżali klasyki, ale z gustem i nie na siłę robić kolejnego elektryka, jak Capri.