O nas, dla nas

Escort Xr3i Cabrio Schult Breitbau

Ford Escort to auto, które w historii zapisało się dosyć mocno jako jedno z najlepszych aut rajdowych. Na przestrzeni lat kolejne konstrukcje pokazywały swoją siłę oraz świetne rozwiązania, dzięki którym Escort był w czołówce światowej. Ford Escort zawsze był autem chętnie kupowanym przez zwykłych kierowców, a wersje takie jak RS oraz XR3i pozwalały chociaż troszkę doświadczyć emocji związanych z motorsportem. Nawet Księżna Diana miała swojego Escorta RS, który to do dzisiaj jest najdrożej sprzedanym modelem tego auta.




Nie inaczej było u mnie. Nazywam się Staszek i moja przygoda z Escortem zaczęła się z pasji do marki oraz chęci posiadania czegoś wyjątkowego.

Jakiś czas temu z żoną podjęliśmy decyzję o tym aby kupić jakieś ciekawe auto na weekendowe przejażdżki i eventy. Początkowo na myśli mieliśmy Mustanga z 67-go roku, ale mimo iż jest to świetny klasyk po wstępnych oględzinach nie zaiskrzyło. Nie było emocji takich aby mi serce szybciej biło, nie poczułem tego czegoś. Mimo, że Mustang jest świetny to nie jest to czego szukam w motoryzacji.




Zacząłem szukać i przeglądać różne strony, głównie niemieckie i trafiłem na Ford Escort XR3i Cabrio w pakiecie stylistycznym Schult Breitbau. Na początku nie wiedziałem co znalazłem ale chciałem go kupić. Im dłużej sprawdzałem tym bardziej moja niecierpliwość oraz ekscytacja rosła. Po wstępnych informacjach pozbieranych z internetu okazało się, że jest to coś niepowtarzalnego i mocno wyjątkowego. W końcu to 40-to letnie auto z przebiegiem 3098 kilometrów. Można powiedzieć kapsuła czasu. Od tego momentu już nie mogłem spać. Auto znalazłem w czwartkowy wieczór a skontaktowałem się wstępnie w piątek po południu. W sobotę rano już miałem uszykowane pieniążki i lawetę, no i podróż czas zacząć. Na początku nie wierzyłem i byłem pełen niepewności czy jadę po kompletne auto, czy jest pełna dokumentacja oraz czy Pan nie sprzeda auta zanim dojadę. Miałem do pokonania 1300 kilometrów więc emocji w podróży było sporo.




Schult Breitbau oraz Rigger to firmy zajmujące się budowaniem poszerzeń do różnych aut, stylizowane na Ferrari oraz Lamborghini. Rigger jest do dziś mocno rozpoznawalny i zapisał się w pamięci wielu dzięki produkcjom takim jak np. ,,Manta Manta”. Schult to jednak inna bajka. Oni swoje poszerzenia tworzyli tak aby ich auta były zbudowane w jednym kawałku. Każdy element był na stałe zespolony nitami z kolejnym. W taki sposób powstała czysta i jednolita bryła auta. Niestety Schult Breitbau nie przetrwał zmiany stylistycznej lat 90-tych i upadł, a jego projekty dzisiaj to biały kruk motoryzacji.




Na miejscu to był dla mnie szok. Auto jak nowe. Na bazie Forda Escorta XR3i Cabrio w najbogatszej wersji wyposażenia z elektrycznie otwieranymi szybami oraz dachem. Silnik odpala chociaż nierówno pracował bo miał pompkę paliwa przytkaną. Biegi ciężko wchodziły ale to tylko linka była wypięta. Okazało się, że jest to prawdziwy i w pełni udokumentowany pakiet od Schult Breitbau z wbitymi danymi do niemieckiego dokumentu oraz z potwierdzeniem TUV. Pakiet obejmował poszerzenia przednich błotników z wlotami powietrza tzw. skrzelami. Bardzo niski i opływowy zderzak przedni z wmontowanymi halogenami. Potężne poszerzenia z wlotami powietrza oraz skrzelami tylnych błotników. Standardowy Escort XR3i miał 1640 mm szerokości a ten ma ponad 1800 mm. Wielkie jak na tak niewielkie auto koła BBS trzyczęściowe 15″ z oponami Pirelli 225/50 z przodu oraz 285/50 z tyłu. ogromny wylot powierza centralnie na masce. Dodatkowo zmodyfikowany wydech na podwójny oraz dołożony system audio. Płetwa aerodynamiczna na klapie bagażnika. Indywidualny lakier.




Ciekawym smaczkiem jest to, że w Escorcie tym zamontowane oprócz radia Blaupunkt jest dołożony wzmacniacz pod fotelem pasażera oraz jeden z pierwszych odtwarzaczy CD również Blaupunkt. Jest to odtwarzacz szufladkowy na kartridże, czyli kasetki, w które wkłada się CD. W latach 80-tych montowany w autach segmentów premium Porsche, BMW oraz Mercedes-Benz. Dzisiaj dosyć poszukiwany element wyposażenia przez kolekcjonerów.




W skrócie, w taki oto sposób stałem się posiadaczem jedynego w swoim rodzaju Forda Escorta.

Na dzisiaj wiem, że jest to jedyny taki egzemplarz zachowany w postaci kapsuły czasu. Na dzień dzisiejszy ma 4000 kilometrów przebiegu. Jest w pełni sprawny i w 100% oryginalny. Lakier na tym modelu to indywidualny mix Axo Nobel Lesonal z przed 40-tu lat. Opony Pirelli to mega wyzwanie ponieważ tego rozmiaru już się nie produkuje więc ewentualne kupno będzie trudne, ale te na aucie są zachowane perfekcyjnie więc odkładamy zmartwienia na później.

Dodatkową ciekawostką jest to, że Escort XR3i Cabrio po uwzględnieniu inflacji kosztował około 190 tysięcy złotych, a modyfikacje wprowadzone w tym aucie to koszt około 90 tysięcy złotych. Oczywiście są to wartości przybliżone, ale sam fakt kupienia auta za taką kwotę i przeznaczenie go na cięcie i tuning a następnie postawienie go w garażu na 40 lat to dla mnie jest kosmos…

Ford ten wzbudza wielkie zainteresowanie i daje bardzo dużo satysfakcji oraz pozytywnych emocji. Nie chodzi tu o prędkość, bo na dzień dzisiejszy to nie jest szybki samochód, ale kiedy w słońcu lakier zaczyna się błyszczeć to nie da się go nie zauważyć. Autko to zostanie ze mną na lata aby pokazać młodszym pokoleniom jak się bawili starzy…

Życzę Wam wszystkim spełnienia marzeń motoryzacyjnych i zapraszam do spotkań na naszych zlotach. Do zobaczenia.


Jeden komentarz

  • Paweł Rybałka

    Od razu ❤️‍🔥 mocniej bije. Dla takich aut, ale przede wszystkim dla takich osób, jak Ty Stasiu jest to stowarzyszenie. Super artykuł, przepiękny Escort i super z Was familia! Dobrze mieć tak pozytywnych Fordowych wariatów obok siebie i współtwórców naszej grupy!

Dodaj komentarz